Rozważnie nieromantyczne: Barbara Pym " Some Tame Gazelle"
At tea they were all very gay, in the way that happy, unmarried ladies of middle age often are. (przy herbatce były bardzo wesołe, jak często bywają szczęśliwe, niezamężne kobiety w średnim wieku – tłum. własne) Barbara Pym „Some Tame Gazelle”, str 169 Październik w pełni, a u mnie jeszcze zaległe wspomnienia lektur wrześniowych! Bo koniecznie muszę napisać, że w SpinsterSeptember wzięłam udział naprawdę uczciwie. We wrześniu przeczytałam specjalnie zamówioną na tę okazję książkę Barbary Pym. Był to jej debiut i jednocześnie najzabawniejsza i najpogodniejsza jej książka, jaką do tej pory czytałam. Bohaterkami są, oczywiście! Stare Panny, zamieszkujące bliżej nieokreśloną wioskę na angielskiej prowincji. Jest tych niezamężnych kobiet, cały, barwny, wianuszek: od głównych bohaterek, sióstr Bede poczynając, na Miss Prior, Pannie do Szycia, kończąc. Sióstr Bede jest dwie: zażywna, lubiąca się stroić, beztroska Harriet i starsza, zawsze przejmująca się drobiazgami...