Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

rzeczne rewiry: "Syreny mają ości" Aleksandry Zielińskiej

Obraz
  Moja pierwsza powieść wyrosła z gniewu i tęsknoty za matką, wymyśloną lub prawdziwą, matki to przecież fikcje. Aleksandra Zielińska „Syreny mają ości”, Str 61 Bohaterka tej książki, Zofia, ma imię przeczące jej charakterowi: można o niej powiedzieć wiele, ale nie to, że jest mądra. Tu mam odruch niczym Carrie Bradshaw, by włączyć z offa swoją narrację i oświadczyć: to ciekawe, jak współczesna liter utrą, łącznie z tą aspirującą do miana feministycznej, unika lansowania mądrych, inteligentnych kobiet. Czarownice, wariatki, ofiary, nimfomanki,  oto najlepsze typy na  protagonistki czytanych w Polsce książek. Zrównoważone i rozsądne dziewczęta oraz kobiety są  wyjątkowo u nas niemodne, co jest chyba racjonalnym uzasadnieniem braku tłumaczeń tych dziel literatury brytyjskiej, gdzie takie postaci grają główną role. No ale czas zamknąć okienko z Carrie i powrócić do naszych Syren, bohaterek najnowszej książki Aleksandry Zielińskiej. Ich losy poznajemy dzięki już ws...

Strzyżenie Męskie : "Monolok" Pawła Sołtysa

Obraz
  Jak kto umiał opowiadać, to słuchałem jak Szeherezady, jak czytałem, to tak, żeby z każdej litery maksimum farby drukarskiej wyczytać Paweł Sołtys „Monolok”, 103   Po tej książce miałam taki sen: chciałam obciąć włosy i szukałam miejsca gdzie mi to zrobią. Znalazłam trochę retro, ale solidnie wyglądający, spory, zakład fryzjerski. Nawet wolne siedzisko dla klienta było, wiec zadowolona weszłam i już zabierałam się do ustalania szczegółów, kiedy Pani fryzjerka odwróciła się od okna, spojrzała na mnie i oświadczyła: ale my tu nie strzyżemy. Ze zdumienia obudziłam się i zaczęłam rozmyślać o „Monoloku” Sołtysa. Narratorem jest tam fryzjer męski, wiekowy, doświadczony, który o włosach nie chce nic opowiadać. Raczej mówi o gadaniu, plecie, ale dziwne historie, nieważne czy prawdziwe, grunt ze dobrze brzmiące. Wyczesane frazy, jedna w drugą, każda jak tytułowy lok pojedynczy zawinięta z finezją, to główna cecha tej prozy. Niby na setce stron się mieszczącej, ale nie do szyb...