Czeski Człowiek tłumaczy świat: "Przypadki Inżyniera ludzkich dusz" Josefa Skvoreckiego

 


Znów uległem głupiemu, choć chyba niedającemu się zabić pragnieniu, żeby wytłumaczyć niewytłumaczalne,

Josef Skvorecky „Przypadki inżyniera ludzkich dusz”, Str 12

Dobrze się stało, że Inżyniera Ludzkich Dusz przeczytałam dopiero teraz, gdy definitywnie mi przeszły chęci zdobywania edukacji w formie zorganizowanej przez wyższą uczelnię. Bo Jakby się ta książka trafiła mi wcześniej, to mogłaby mnie skusić do studiowania nawet nie języka czeskiego, a czeskiej kultury i historii. No po prostu zachciałoby mi się bohemistyki i amerykanistyki równocześnie, a to nie byłby pomysł możliwy do realizacji.

Wydawca książki, Mariusz Szczygieł, twierdzi, że "mówi ona o tym, że głupio jest wszędzie". Owszem, to się zgadza, ale muszę dodać od siebie, że to twierdzenie rozsnute w kilkadziesiąt postaci, wątków, dramatów i anegdot na ponad 700 stronach, daje efekt nie tylko oszołomienia, ale i zachwytu.
Autor mnie nie oszczędzał, co kilka stron wrzucał mnie w inne miejsca, czasy i inne towarzystwo. Raz lądowałam w fabryce messerszmitów, raz w sali wykładowej kanadyjskiego uniwersytetu, raz w centrum czeskiego Kostelca, raz w domu kosteleckiej piękności. Czasem, tak żeby mną jeszcze bardziej zakręcić, Skvorecki wciskał mi do ręki listy przyjaciół narratora, pisane w różnych latach i o różnych zdarzeniach.  Jak to się stało, że ta gmatwanina postaci i wątków zamiast znużyć, wprawiła mnie w stan fascynacji?

Tutaj znowu pomoże mi Mariusz Szczygieł, bo dzięki jego wypowiedzi pojęłam, co najbardziej mnie urzeka nie tylko w tej książce, ale ogólnie w literaturze, w sztuce jako takiej. Otóż Mariusz Szczygieł na pytanie dlaczego chodzi na wykłady w PAN, odpowiedział : Bo uwielbiam, jak mnie coś przerasta”

Jak zobaczyłam te słowa, zrozumiałam, że mam tak samo…

No a powieść Skoverckiego dostarczyła mi tego uczucia wielokrotnie, stąd moje dla niej uwielbienie.  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy pisanie to rozrabianie: "Loitering with Intent" Muriel Spark

Wszyscy jesteśmy Lokajami: Robert Walser „Jakob von Gunten, Dziennik”

niemężatka ma być miła: "Excellent Women" Barbary Pym