Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Czeski Człowiek tłumaczy świat: "Przypadki Inżyniera ludzkich dusz" Josefa Skvoreckiego

Obraz
  Z nów uległem głupiemu, choć chyba niedającemu się zabić pragnieniu, żeby wytłumaczyć niewytłumaczalne, Josef Skvorecky „Przypadki inżyniera ludzkich dusz”, Str 12 Dobrze się stało, że Inżyniera Ludzkich Dusz przeczytałam dopiero teraz, gdy definitywnie mi przeszły chęci zdobywania edukacji w formie zorganizowanej przez wyższą uczelnię. Bo Jakby się ta książka trafiła mi wcześniej, to mogłaby mnie skusić do studiowania nawet nie języka czeskiego, a czeskiej kultury i historii. No po prostu zachciałoby mi się bohemistyki i amerykanistyki równocześnie, a to nie byłby pomysł możliwy do realizacji. Wydawca książki, Mariusz Szczygieł, twierdzi, że "mówi ona o tym, że głupio jest wszędzie". Owszem, to się zgadza, ale muszę dodać od siebie, że to twierdzenie rozsnute w kilkadziesiąt postaci, wątków, dramatów i anegdot na ponad 700 stronach, daje efekt nie tylko oszołomienia, ale i zachwytu. Autor mnie nie oszczędzał, co kilka stron wrzucał mnie w inne miejsca, czasy i inne t...