Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2024

najlepsza książka minionego lata: "Córka Weterynarza" Barbary Comyns

Obraz
  Mrugacz pożerał mnie swoim dobrotliwym spojrzeniem, a ja myślałam: muszę być mu wdzięczna, i siedzieliśmy tak na sztywnych krzesłach jadalni, on dobry, a ja wdzięczna. Barbara Comyns „Córka Weterynarza”, Str111   Jak tylko pochłodniało poczułam chętkę przeczytania czegoś z krainy herbaty, deszczu i wellingtonów. Jednym słowem zachciało mi się porządnej angielskiej powieści, najlepiej w stylu Wichrowych Wzgórz. Paskudna pogoda i skomplikowani bohaterowie to miały być główne, ale niejedyne, walory mojej nowej czytanki. Wybór padł na czekającą od dobrych kilku miesięcy Córkę Weterynarza . Trochę się krzywiłam na początku, gdy się okazało, że narratorką i protagonistką tej opowieści jest siedemnastoletnie dziewczę mieszkające na brytyjskiej prowincji początku 20 wieku. Ua, czyżby mi się trafiło retro Young Adult z ubogą acz dzielną bohaterką? Tak pomyślałam przy pierwszych stronach, ale szybko moje obawy zostały zastąpione fascynacją.   Bo Córka Weterynarza to jed...

Jak sie niedopasować : Robert Walser „Rodzeństwo Tanner”

Obraz
  Jeśli już chce się kogoś zatrudnić, to, moim zdaniem, trzeba też umieć o niego zadbać. Robert Walser „Rodzeństwo Tanner”,   Str 15   Praca to zło,   w większości przypadków. Przekonałam się o tym sama, przekonał mnie do tego Walser swoją książką. Bo udręka potrzeby zarabiania na życie przyprawia cierpień nie od dziś i nie tylko gen Z słabo sobie z tym radzi. Bohater właśnie wznowionego „Rodzeństwa Tanner” to młody, inteligentny i pełen energii człowiek, który nie potrafi się odnaleźć w roli trybiku machiny wprawiającej w ruch kapitalistyczne społeczeństwo. Wiem, zabrzmiało to patetycznie, ale tak naprawdę oznacza zwykłą potrzebę obrony przed utratą własnego ja, swojej indywidualności i wolności, na rzecz systemu   generowania zysku.   Zachowania protagonisty Walsera budzą bardziej zdumienie niż zachwyt, ale dzięki temu czytelnik ma dla niego jeszcze większą sympatię. Przynajmniej taki czytelnik jak ja, bo mnie zawsze fascynowały wysiłki przeciws...