Zawsze sama: "A Clergyman’s Daughter" George'a Orwella
Almost any situation is bearable if you have a home to go back to and a family who will stand by you.
(można znieść niemal wszystko, gdy ma sie dom, do którego można wrócić i rodzinę, która okaże wsparcie ( tłum. własne))
George Orwell "A Clergyman’s Daughter", str 141
Spinterski September celebrowałam w tym roku za pomocą
Orwella i tkmaxxa.
A Clergyman’s Daughter, kupiona w kuszącej tikemaksowej cenie 18.99
PLN, stała się moim wyborem na czas czytania o starych pannach.
Czy ta mniej pejoratywna nazwa miała wpływ na to, ze w literaturze
brytyjskiej spinsterki są literackimi bohaterkami znacznie częściej niż w
naszej? Nie mam pojęcia i nie wiem, czy i jak można to sprawdzić. Tak czy siak
cieszy mnie, że w znanym mi, choć nieojczystym
języku, mogę znaleźć sporo książek
o tzw starych pannach.
Przyznaję, zdziwiło mnie dlaczego Orwell złapał się za ten temat.
Jego bohaterka, dwudziestoośmioletnia Dorothy jest pracowitą i religijną
córką ubogiego prowincjonalnego pastora. Od świtu do późnej nocy jest zaharowana.
Dzień zaczyna od zagrzanie papie wody do golenia, obsługuje śniadanie, potem
biegnie do kościoła, idzie na zakupy (usiłując unikać co natarczywszych
wierzycieli), odwiedza ubogich parafian, pomaga przy organizacji dziecięcego
przedstawienia. Tak, Dorothy nie ma chwili wytchnienia, jej życie wydaje się
być wypełnione po brzegi uciążliwymi i nudnymi obowiązkami.
W momencie gdy czytelniczka zaczyna lekko ziewać pod wpływem
opisu poczynań bohaterki, autor urządza wszystkim niespodziankę. Następuje nagły zwrot akcji,
komplikujący życie protagonistki i dostarczający czytelniczce sporego
zdumienia.
Ta volta jednak służy nie urozmaiceniu fabuły. Raczej dostarcza pretekstu do
pokazania problemów społecznych i ekonomicznych, z jakimi borykało się
brytyjskie społeczeństwo w latach 30tych ubiegłego wieku. Dorothy staje się ich
uczestniczką, a raczej ofiarą. Szczegółowość opisów jej losów pozwala te
problemy poznać tak nużąco dokładnie, że
nawet wytrwała czytelniczka nie oprze się pokusie opuszczenia kilku stron
tekstu (zawierającego detale o … zasadach zbierania chmielu!)
Tymczasem Orwell działa wbrew zasadzie seks sells i wyposaża swoja Dorothy w niechęć do wszelkich przygód miłosnych, co stanowi o oryginalności tego dzieła, podobno niecenionego przez jego twórcę.
Czy oprócz Dorothy trafiłaś ostatnio na inne stare panny w literaturze?
OdpowiedzUsuńWłaśnie skończyłam czytać 5 małych świnek Christie i tam jako postacie drugoplanowe występują 2 bardzo interesujące "Stare Panny"
OdpowiedzUsuńU Christie chyba na ogół trafia się jakaś stara panna.;)
UsuńTo fakt, bez niej obraz angielskiej prowincji był chyba niepełny ;)
Usuń